Czego dowiesz się po przeczytaniu tego artykułu:
- Dyrektywa Omnibus w praktyce – jak legalnie informować o obniżkach i nie narazić się na kary.
- Promocje „kroczące” i ciągłe – czy można zmieniać wysokość rabatu w trakcie trwania promocji?
- Ceny online vs offline – czy w sklepie internetowym i stacjonarnym muszą być takie same?
- Sprzedaż zagraniczna (cross-boarder) – dlaczego zasady w Polsce, Niemczech i UK się różnią?
- B2B a prawa konsumenta – kiedy sprzedaż „na fakturę” podlega pod Omnibus?
- Relacje z hurtowniami – co jest legalnym rabatem, a co niedozwoloną zmową cenową?
Wprowadzenie
Prowadzenie sklepu internetowego w Polsce oznacza działanie w gąszczu przepisów, które często się zmieniają i bywają niejednoznaczne. Dla Ciebie jako właściciela sklepu czy managera e-commerce oznacza to jedno: musisz stale trzymać rękę na pulsie. Twoja komunikacja marketingowa i procesy sprzedaży muszą być zgodne z prawem, bo organy nadzoru, takie jak UOKiK, bacznie obserwują rynek. Ryzyko kar finansowych jest realne, a wynikają one często z drobnych błędów.
Poniżej zebraliśmy najważniejsze zasady i odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się w naszej pracy ze sklepami internetowymi.
Dyrektywa Omnibus – rewolucja w komunikowaniu promocji
Poniżej zebraliśmy najważniejsze zasady i odpowiedzi na pytania, które najczęściej pojawiają się w naszej pracy ze sklepami internetowymi.
Zasada 30 dni
Jeśli informujesz o obniżce (np. przekreślona stara cena, hasło „promocja”, „-20%”, „wyprzedaż”), musisz pokazać najniższą cenę tego produktu z ostatnich 30 dni przed wprowadzeniem obniżki.
Dotyczy to każdego kanału sprzedaży: sklepu www, aplikacji mobilnej czy sklepu stacjonarnego.
Jeśli produkt jest w ofercie krócej niż 30 dni, podajesz najniższą cenę od momentu startu sprzedaży.
Uwaga na „Fake Price” (Sztuczne podwyżki cen)
Przykład: Podnosisz cenę ze 100 zł na 150 zł na kilka dni, a potem robisz „wielką obniżkę” na 100 zł.
Promocje „kroczące” i ciągłe – pułapka komunikacyjna
Sytuacja komplikuje się, gdy zmieniasz cenę kilka razy w krótkim czasie lub przedłużasz promocję w nieskończoność.
Scenariusz ryzykowny (30 + 30 dni):
Sprzedajesz produkt za 100 zł. Przez 30 dni robisz promocję -40% (cena 60 zł). Po tym czasie zmieniasz rabat na -35% (cena rośnie do 65 zł), ale nadal komunikujesz to jako „Promocję”.
To błąd! Skoro przez ostatnie 30 dni cena wynosiła 60 zł, to nowa cena (65 zł) jest w rzeczywistości podwyżką względem najniższej ceny z tego okresu. Sugerowanie w tym momencie „okazji” może zostać uznane za wprowadzanie w błąd.
Jak to liczyć prawidłowo?
Przyjrzyjmy się przykładowi młynka do kawy (cena standardowa 300 zł):
- I obniżka (do 270 zł): Najniższa cena z 30 dni to 300 zł. Rabat jest prawdziwy.
- II obniżka (do 150 zł): Najniższa cena z 30 dni to teraz 270 zł.
- Podwyżka (do 200 zł): Najniższa cena z 30 dni to 150 zł. Musisz ją pokazać, co sprawia, że cena 200 zł wygląda mało atrakcyjnie w porównaniu do historii cen.
Ceny online vs offline – czy muszą być takie same?
Częste pytanie brzmi: „Czy w sklepie stacjonarnym mogę mieć inną cenę niż w internecie?”.
Odpowiedź brzmi: TAK. Prawo dopuszcza różnicowanie cen i promocji w różnych kanałach sprzedaży.
Warunek: zasady ustalania cen muszą być jasne.
Jeśli klient widzi w internecie baner „-30% na wszystko”, a w sklepie stacjonarnym rabat wynosi tylko 20%, musisz to jasno zakomunikować (np. „Promocja obowiązuje tylko online”).
Niebezpieczne jest łączenie mechanizmów „2+1 gratis” bez refleksji – jeśli w sklepie www rabat nalicza się automatycznie w koszyku, a w sklepie stacjonarnym sprzedawca musi go wbić ręcznie (i o tym zapomni), narażasz się na reklamacje i utratę zaufania.
Sprzedaż za granicę (cross-boarder) - czy wszędzie jest tak samo?
W Unii Europejskiej (np. Niemcy, Francja): Zasady są bardzo zbliżone do polskich, bo wynikają z tej samej dyrektywy unijnej. Omnibus obowiązuje.
Wielka Brytania (UK): Po Brexicie Wielka Brytania ma własne, bardziej elastyczne przepisy. Tam reguła „sztywne 30 dni” w takiej formie nie obowiązuje, choć nadal nie wolno wprowadzać klientów w błąd. Błędem będzie kopiowanie strategii promocyjnej z rynku UK „jeden do jednego” na rynek polski czy niemiecki.
Ceny jednostkowe i Kody rabatowe
Ceny jednostkowe: Klient musi łatwo porównać oferty. Sprzedajesz kawę czy perfumy? Obok ceny za sztukę musisz podać cenę za 1 kg lub 100 ml. To obowiązek często pomijany, a kluczowy przy kontrolach.
Kody rabatowe: Jeśli kod jest ogólnodostępny (np. baner na stronie „-50% z kodem LATO”), to przy produktach objętych promocją musisz pokazać najniższą cenę z 30 dni. Zasada ta nie dotyczy zazwyczaj kodów indywidualnych (np. za zapis do newslettera czy urodzinowych), które nie są dostępne dla każdego „z ulicy”.
Promocje „kroczące” i ciągłe – pułapka komunikacyjna
Teoretycznie Dyrektywa chroni konsumentów (B2C). W praktyce granica jest bardzo płynna.
W polskim prawie istnieje kategoria „przedsiębiorcy na prawach konsumenta”.
Przykład: Grafik prowadzący jednoosobową działalność (JDG) kupuje ekspres do kawy do swojego domowego biura. Mimo że bierze fakturę, zakup ten nie ma dla niego charakteru zawodowego (nie handluje ekspresami). W świetle prawa jest chroniony niemal tak samo jak konsument.
Mit: „Wystawienie faktury wyłącza Omnibus”.
To nieprawda. Jeśli Twój sklep umożliwia zakupy „na firmę” w tym samym procesie co zakupy prywatne (ten sam koszyk, te same ceny), najbezpieczniej jest stosować standardy konsumenckie dla wszystkich. Rozdzielenie oferty B2B (np. dostępnej tylko po zalogowaniu) od B2C to jedyny pewny sposób na stosowanie innych zasad.
Zmowy cenowe i relacje z hurtowniami
Jako sklep często jesteś pod presją dostawców. Co jest legalne, a co nie?
Czego NIE może robić hurtownia/producent?
- Nie może narzucać Ci sztywnych lub minimalnych cen odsprzedaży (np. „nie możesz sprzedawać tego taniej niż 100 zł”).
- Nie może „karać” Cię za niskie ceny (np. wstrzymaniem dostaw).
- Nie może dzwonić z żądaniem podniesienia ceny, bo „psujesz rynek”.
Takie działania to zmowa cenowa (price fixing), surowo karana przez UOKiK.
Co JEST dozwolone?
- Sugerowana cena detaliczna (MSRP): Producent może sugerować cenę, ale Ty nie masz obowiązku jej stosować. Musi to być dla Ciebie niewiążąca wskazówka.
- Rabaty ilościowe: Hurtownia może dać lepszą cenę dużemu graczowi, który kupuje więcej. To normalna gra rynkowa, a nie dyskryminacja, o ile zasady przyznawania rabatów są jasne i obiektywne.
Czego unikać? „Dark Patterns”
Fałszywe liczniki: Zegar odliczający czas do końca promocji, która po upływie czasu startuje od nowa? To zakazane.
Sztuczna presja: Komunikaty „Ostatnie sztuki”, gdy magazyn jest pełny. Jeśli sugerujesz wyjątkowość okazji, która w rzeczywistości jest stałą ofertą, wprowadzasz klienta w błąd. UOKiK coraz częściej korzysta z narzędzi do wykrywania takich praktyk.
Podsumowanie i dalsze źródła wiedzy
- Stronę UOKIK – znajdziesz tam informacje o bieżących komunikatach (np.: kary za nielegalne praktyki) – uokik.gov.pl
- Przewodnik UOKIK „Informacja o obniżce ceny – wyjaśnienia prezesa UOKIK” – https://uokik.gov.pl/storage/archiwum/e6e552a1.pdf
- Kontakt z zaufaną kancelarią prawną specjalizującą się w pracy ze sklepami internetowymi. Polecamy Rulity Consulting – https://rulity.pl/
To jest publikacja gościnna. Jej autorem jest Wojciech Norek, Co-founder w Rulity Consulting. Prawnik, specjalizujący się w prawie e-commerce. Studiował na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz na Uniwersytecie w Mannheim (Niemcy). W ramach Rulity Consulting wspiera firmy z sektora e-commerce (od wchodzących na rynek start-upów po międzynarodowe korporacje), w ochronie swoich praw, a także ekspansji na rynki zagraniczne.
Jeśli potrzebujesz dodatkowych źródeł wiedzy o prawnych aspektach ustalania cen w e-commerce polecamy Ci:
Zapisz się na newsletter
Dołącz do grona 1000+ osób, które czytają nasz newsletter. Otrzymuj na bieżąco nowe treści. Jeśli Ci się nie spodobają, zawsze możesz się wypisać 😊